Artyści

Wielki smród czyje
Od dłuższego czasu
Ale nie jest to wina 
Mej niechęci do mydła

Ale to artyści
Taki smród wydzielają
Nawciągają się anfy
A potem piszą

I się cieszą
Że im to tak wspaniale wychodzi
Ale to jest bzdura
Bo to wszystko jest g...o warte

Większość z nich tworzy po to
Aby ludzie ich uwielbiali
Mówili im
Że są wspaniali

Artyści się puszą
Artyści się szprycują
Artyści dla was piszą
Artyści żądają uwielbienia

Piszą dużo niewiele przekazując
Ich utwory są pełne
Seksu, Brutalności, Krwi
Po co nam to wszystko

Te utwory
Na anfie są tworzone
Więc nie ma w nich
Ani jednej kropli tworcy

Więc się ruszmu
Zmuśmy ich do tworzenia
Czegoś bardziej szlachetnego
Przeciez to od nas zalezy