Beszczelna

Beszczelnie
Wpychasz się w serce me
Nakazujesz mi jak żyć
Grzebiesz mnie wciąż
Kocham cię

To już tyle lat
Zapomniałrm już
Twoją dobrą tważ
Która patrząc mi w oczy
Uśmiehca się

Możesz groźć mnie i kopać
Ja napewno nie odejdę
W głębi duszy
Wciąż zbyt mocno
Kocham cię

To jest jak potężna siła
Stojąca na drodze
Moich snów
Nie mogę jej przesunąć
Nienawidzę cię

Możesz pogrążyć się 
W odchłani nicości
Sprawić by dusza
Opuściła twe ciało

Ale zostaw mnie
Ja chcę nadal żyć
Cieszyć się
Bo niczego nie mam

Spróbuj pujśc za mną
Ja napewno dobrą
Drogę wskaże ci
Pokaże jak żyć

I chociaż twe serce
Z kamienia jest
To napewno wiem, że
Szanujesz mnie
(coś tu jest nie tak, ale na razie niechce mi się tego poprawiać)