Biją

Wielki tłum
Wokoło zebrał się
Kogoś tam biją
Sibrze o tym wiem

Mógłbym mu pomóc
Ale nie chcę soę narażać
Bo biją wszędzie
Gdzie sięnadaża

Próbował wyrwać siw
Z twj obrwczy
Ale chyba 
Się zmęczył

Strumienie krwi
Tryskają wokoło
I coraz mocniej 
Zaciska się koło

Nikt siw niw euszy
Bi każdy wie
Że może oberwać
Więc zdala trzyma się

Wiem, że masz sosyć
Mojej opowieści
Więc zamknij ten zeszyt
I idz roznieść wieści

O tym, że autor
Tego wiersza zwariował
Bo tego wszystkiego
Nie da się zmieścić w słowach

,,Taka historia 
Nie może się zdażyć
Więc idczep się facet
I przestań mażyć

Pełno tu krwi
Nie ma tu wielkich wizji !''
,,Przecież karmią nas tym
W telewizji !''