Bitwa

Wszędzie dookiła
Widze mnustwo twarzy
Jedni byli za
Drudzy przeciw
Sprawie
Jedni za ojczyznę
Drudzy za pana
Walczyli

Słuchali rozkazów 
I szli do boju
Z jednej strony 
Armia
Silna i potężna
Z drugiej strony
Ludzie
Pragnący wolności

Dlaczego tak jest
ße jedni
Zabijaja drugich
Przeciez każdy
Chce żyć
Ale ambicje
Wielu potężnych kretynów
Nie pozwalają
Skończyc z tym

Gdy tak patrze
Na tych młodych ludzi
To aż chce się
Oddać im
Swoje własne życie
Ale ja przecież
Tak niewiele zrobilem
A oni
Dokonali już wszystkiego

Na ich twarzach
Wyryte jest wszystko
Bul
Rozpacz
Niewola
Woleli umrzeć
Niż żyć w ucisku
Wszyscy mają
Wściekłość na twarzach
Jakby wyrytą w kamieniu

Ci we wspaniałych mundurach
Nie mogą pozwolić
Sobie na wściekłość
Ich piaskowe rysy
Nie wyżeźbią
Tego grymasu
Teraz tylko wiatr
Może poruszać
Ich wargami
Za swego pana walczyli
I zgineli przez niego

Tem obraz
Nie jest zmyślony
Możesz
Go zobaczyć wszędzie
Ale po co
Na to patrzeć
Skoro
Nas to nie dotyczy