Ich myśli

Jakie to wszystko jest niejasne
Nieścisłe i niekompetentne
Spoglądam na kogoś
I brak mi tej jedynej żeczy

Brak mi jego myśli
Jego mażeń i domysłów
Tak bardzo chciałbym
Je wszystkie poznać

Jak by mi to ułatwiło życie
Ile mógłbym uczynić
Znając myśli innych ludzi
Wiedząc czego pragną

Jeśli bym tylko mógł
To bym je spełniał
Ja tak kocham 
Sprawiac innym przyjemność

Sam nie chce wiele
Potrzebuje tylko przyjaźni
Ja sam żyje tylko 
Chlebem i marzeniami

O przykrych żeczach nie myśle
Niczego się nie dopominam
Po co to robić
Skoro ten ktos pamięta

Tych jedynych myśli
Jestem zawsze pewien
Więc po co większą ich ilością
Zamartwiać się