Kraty

Zbyt duży wstyd
To nie dla mnie
Nie tak chciałem
Wiem, że psuje

Brak mi odwagi
Za dużo wstydu
Brak mi sił
Za dużo ludzi

Krąk zaciśnięty
Wzrok z niego niejasny
Inne spojżenia dziwne
Inne spojżenia okrutne

Wszystko spaprałem
Pragne tego
Ignorując całkowicie
Nie chce tak

Tak to wygłąda
Jakbym miał to gdzieś
Ale ja się tylko wstydzę
Jestem tylko dziwakiem

To otoczenie
Wokoło tego
Przybija mnie do ściany
Udeza kołkiem po kostkach

Boje się
Chowam się w kąt
Tam jest najlepiej
Tam jestem bezpieczny