Mroczna nicość

Patrzę w oczy wolności
I czuję zawstydzenie
Patrzę w oczy wrogości
I czuję zadowolenie

Co jest tego przyczyna
Nie chcą mi powiedzieć
Wolność się boi
A wrogość mnie przytłacza

Jednak już nie trzeba 
Na to odpowiadać
Bo na wszystko
Dawno odpowiedziano

Wolność - została zduszona
Wrogość - została wywyższona

Zalała nas fala
Zła i przekleństwa wszelkiego
Dobro schodzi do podziemia
Zło buduje świątynie

Serca ludzi są jak kwiaty
Zerwane w zeszłym roku
Są one jak słowa
Nigdy nie wypowiedziane

Mało jest ludzi wrażliwych
Na piękno tej planety
Zostali tyko sadyści
Wrażliwi na wole zniszczenia