Na drodze

Plontasz się po ziemi bez celu
I myślisz, że dojdziesz tam
Ale ja stoje Ci na drodze
I nie zejde z niej
Będe tak stał i stał

Możesz wszystko sprzedać i zastawić
Mnie tym nie przekupisz
Będe stał na Twej drodze do celu
I nawet we śnie 
Będziesz widziała tylko mnie

Dlaczego tak jest, że nie zauważasz nie
Omijasz mnie i idziesz dalej
A ja tak sie starałem
Aby zatrzymać Cię
Wyciągam ręke - ale już ...

Już chyba nigdy nie pozbieram się
Będę myślał o Tobie cały czas
Teraz stoję na swoim parapecie
W głowie wiruje caly świat
I cisza, nikt już nie obudzi mnie