Patrzę na siebie

Gdy patrze na siebie
Z innego punktu widzenia
To chyba nic
Nie mam do powiedzenia
Jestem zwykłym
Szarym człowiekiem
Który ginie w tłumie

Nikt za mną nie płacze
Nikt za mną nie tęskni
Nikt mnie nie potrzebuje
Nikt mnie nie pragnie
Nikt mnie nie kocha

Dlaczego ktoś taki
Jak moja osoba
Ma zabierać innym
Te wszystkie słowa
Słowa których cząstki 
Pozostały tutaj
Aby ktoś je podniósł
I napisał tutaj

Mimo to
Te wszystkie słowa
Nie mają sensu
Gdyż moja poezja
Jest całkiem bez sensu
A moje życie 
Wkrótce się rozleci
A moje szczątki 
Przykryją śmieci