Samotność

Zamykam się
Znów zamykam się w sobie
Trzaskam za sobą 
Wszystkimi drzwiami
Po raz ostatni
Oglądam słońce

Samotność jest moją
Jedyną twierdzą
Moją ostoją
I pocieszycielką
Wiem, że nigdy
Jej nie opuszczę

Nawet nie mam zamiaru
Pozbywać się jej
Z nią czuje się bezpiecznie
Przecież jesteśmy razem
Już od początku
I nigdy mnie nie zdradziła

Pocieszała zawsze
Dodawała otuchy
Takie wspaniałe chwile
Z nią przechodziłem
Chociaż ją zdradzałem
Zawsze do mnie wracała

Nigdy się nie obrażała
Znała me potrzeby
Umiała ze mną rozmawiać
Nauczyła mnie wszystkiego
Była wobec mnie szczera
Nigdy mnie nie okłamała

Ona wie
Tak samo dobrze jak ja
Że ja nie pasuje
Do tego parszyawego świata
Kiedy z nią jestem
Inni ludzie nie istnieją

Mam tylko dwujkę przyjaciuł
Których cenię nad życie
Mimo, że samotność
Nie nawidzi ludzi
Do nich nic nie ma
Bo bardzo ich lubi

Przez jakiś czas
Teraz z nią będę
Może na dlugo
Może na krutko
Ona wie
Że zawsze do niej wrócę