Śmieci

Żucone w kąt 
Rzeczy nie potrzebne
Zostaną tam tak długo
Aż się całkiem nie popsują
Starcą urok

Nikt o nich 
Juź nie myśli
Nikt ich, już nie pamięta
Są to śmieci 
A mimo wszystko nie wyżucone

Czyżby miano nadzieje
Że kiedyś się przydadzą
Będą znów modne
Lecz są to złudne nadzieje
Śmieć jest śmieciem

Pozostawiony na boku
nigdy nie będzie
Błyszczeć dawnym blaskiem
Nigdy już
Nikogo nie zadziwi

Może jedynie odrażać
Budzić pogardę i współczucie
I tak już pozostanie
Z perspektywą
Na gorszą przyszłość

Czy to jest w porządku
Nie mam pojęcia
W takich sytuacjach
Nie pyta się smieci o zdanie
Kogo to obchodzi