Ty

W labiryncie przeznaczenia
Ktorym przyszlo mi iść
Nie ma nikogo
Oprócz Ciebie na końcu mej drogi

Strzałki wskazujące
Drogę mej wędrówki
Dawno straciły sens
Więc mogę omijać je

A Ty wskazujesz drogę mi
Twoja postać pokazuje jak iść
W bieli
Wyglądasz tak pięknie

Me serce do Ciebie
Chce iść szybciej od kroku
Wyrywa się wciąż
Chce opuścic me ciało

Ja ptóbuje
Nie dopuścić do tego
Trzymam je z całych sił
I nie pozwalam mu odejść

Ale to nic nie daje
Serce wyrywa się
Zostawiając mnie
Na zimnych kamieniach

Teraz nie potrafię
Kochać i szanować
Gdyż me serce
Zabrałaś ze sobą